Menu Content/Inhalt
Start arrow Artykuły – psychologia arrow O przedmiocie ekonomii
O przedmiocie ekonomii
Autor: Elżbieta Kuśmierczyk   

Paleantropy potrafią produkować narzędzia. Jeżeli pominiemy różnice w poziomie komplikacji procesu technologicznego między produkcją blachy w stalowni i kijem tak zaostrzonym, że nadaje się do polowania na drobne gryzonie, dostrzeżemy, że opanowanie umiejętności produkowania narzędzi jest jakościowym skokiem w stosunku do rzeczywistości. Nie jest ważne, czy człowiek produkuje dzidę w ten sposób, że ostrzy koniec patyka lub czy składa stację orbitalną odległą od Ziemi o osiemdziesiąt tysięcy kilometrów. I w jednym, i w drugim przypadku człowiek aktywnie zmienia swoje otoczenie, a różnica, choć wielka, jest jedynie różnicą poziomu złożoności zadania17. Świat już nie jest tylko dany, ale również, czasami, jest podległy. Produkcja narzędzi emancypuje człowieka. Daje mu dostęp do rzeczywistości własnej, ludzkiej. Rozdziela świat Człowieka i Natury, wywołuje trwający wiele stuleci konflikt znany pod szyldem opozycji „Natura – Kultura”18. Pierwsze ślady materialne świadczące o produkcji narzędzi przez ludzi pochodzą sprzed dwóch milionów lat.

Skoro produkowane narzędzia są narzędziami wielokrotnego użycia, należy zadbać o ich trwałość, funkcjonalność. Powinny być też ergonomicznie dostosowane do potrzeb właściciela, a nawet powinny być zaopatrzone w znaki własność potwierdzające. Rozwija się produkcja narzędzi do wytwarzania narzędzi. Produkcja narzędzi jest jedną z pośrednich czynności przygotowawczych – realizujących cele operacyjne – w szeregu czynności składających się na działalność celową. To już nie jest realizacja planu w bieżącej, rozwijającej się sytuacji. Produkcja narzędzi opiera się na zdolności przewidywania, precyzyjnego przewidywania sytuacji, w których narzędzia zostaną użyte. Przewidywanie to musi dotyczyć sytuacji dostatecznie odległych i nie związanych z tym, co człowiek robi teraz. Produkcja narzędzi wymaga po prostu czasu, uwagi, wysiłku fizycznego i umysłowego.19 Rozwój człowieka jest procesem ciągłym, lecz jeśli szukalibyśmy momentu zwrotnego, od którego – mniej lub bardziej symbolicznie – zaczynałaby się właściwa historia człowieka, to właśnie ten moment, kiedy człowiek przestaje reagować, a działa zgodnie z wewnętrznymi planami i strukturami działania20 jest początkiem. Rozpoczyna się, we wzmacniającym się sprzężeniu zwrotnym, samorozwój człowieka, będący nie oportunistycznym przystosowaniem się do otoczenia, ale twórczym przekształcaniem środowiska. Owa kształtująca interwencja pozwoli człowiekowi opanować wszystkie środowiska, pokonać wszystkie bariery ekologiczne21, geologiczne i klimatyczne. Ekspansja ta będzie trwała zwycięsko przez miliony lat, aż stanie się pułapką gatunku.

Narzędzia paleantropów nie są prostym przedłużeniem kończyn. Zilustrujmy rzecz przykładem. W eksperymencie sprawdzano, czy szympans potrafi dosięgnąć banana, który umieszczony jest poza zasięgiem ręki. Przed eksperymentem w klatce położono patyk i postawiono pudełko wielkości stołka. Chodziło o to, by przedmioty nie zwracały uwagi małpy, żeby po prostu były elementami otoczenia. Już po kilku próbach szympans zrezygnował z dosięgnięcia banana ręką. Wziął kij, ale i tak banan był za daleko. Porzucił kij, przesunął pudło, wszedł na nie, ale także wtedy banan był poza jego zasięgiem. Szympans usiadł na podłodze i przez chwilę nie poruszał się. Później wstał, poprawił pudło i biorąc patyk do ręki sięgnął po banana stojąc na podwyższeniu. O to chodziło. Należało oba przedmioty wykorzystać jednocześnie.22 Po zjedzeniu banana szympans przestał interesować się swoimi narzędziami. Narzędzia, z których korzystał, były gotowe. Pełniły tylko jedną funkcję – przedłużały ramię.

Ludzie zachowują się inaczej. Raz użyte narzędzie zostaje zachowane jako użyteczne właśnie, a więc cenne, a narzędzia przygotowane specjalnie pozwalają robić coś, czego gołą ręką zrobić nie można, np. wspomniane cięcie.

Szczególnym narzędziem, o wszechstronnym zastosowaniu, ubóstwionym lub przez bóstwa danym, zmitologizowanym, jest opanowany przez paleantropów ogień. Umiejętność posługiwania się ogniem jest datowana, w ostrożnych rachubach, na ok. sześćset tysięcy lat przed Chrystusem.23 Już wówczas człowiek potrafi wzniecać ogień, podtrzymywać go i przenosić na inne miejsca. Walory użytkowe ognia będą poznawane przez tysiąclecia, ale już na początku człowiek dowiedział się, że jest jedynym zwierzęciem, które ogień oswaja. Krąg ognia ma głębokie znacznie w kulturze. Kiedy ludzie spotykają się w kilka lub kilkanaście osób, by coś omówić czy przedyskutować, najbardziej demokratyczną formułą spotkania jest okrągły stół. To archaizm, ślad po kręgu, w którym siedzą członkowie grupy pierwotnej. Zjawisko to jest z powodzeniem wykorzystywane w grupach terapeutycznych.24

 

PRODUKCJA NARZĘDZI DO PRODUKCJI NARZĘDZI

Wspomniana nadwyżka produkcyjna i proces przekształcania zachowania z zachowania reaktywnego w działanie ukierunkowane na cel powoduje, że człowiek staje się podmiotem sytuacji, a nie tylko jej uczestnikiem. Inaczej mówiąc, wzrasta stopień swobody wyboru reakcji. Reakcja zależy nie tylko od bodźca, ale również od wewnętrznej dyspozycji podmiotu do działania. Skoro zachowanie człowieka nie jest już zdeterminowane przez sytuację, to muszą powstać podmiotowe i społeczne mechanizmy stabilizujące i regulujące to działanie. Rozwój społecznych mechanizmów regulujących zachowanie człowieka ma oczywiście wielostronne uwarunkowania, takie jak np. rozmnażanie i reglamentacja społeczna prawa do prokreacji, narodziny i konieczność sprawowania przedłużonej opieki nad dzieckiem i inne. Tutaj szczególnie interesujące wydaje się powstanie i utrwalenie społecznego podziału pracy, ponieważ okaże się, że przypuszczenie, iż podział pracy jest wynalazkiem czasów historycznych, jest kolejnym złudzeniem, któremu chętnie ulegamy.

Oczywisty wydaje się, utrzymujący się do dziś, podział pracy ze względu na płeć. Fizjologia gatunku związana z rozrodem, karmieniem i opieką nad potomstwem jest podstawą tego podziału. Wieloletni okres przywiązania matki do dziecka stwarza oczywisty problem utrzymania samca, który winien być zainteresowany opieką i wyżywieniem zarówno matki, jak i dziecka, lub wielu kolejno pojawiających się dzieci. Chodzi po prostu o to, żeby samiec zechciał wrócić z polowania do swojej samicy i jeszcze przyniósł coś do zjedzenia. Zwróćmy uwagę na fakt, że człowiek w znacznie mniejszym stopniu podlega przymusom instynktownym i w przeciwieństwie do sikory, która musi karmić, bo tak jej instynkt nakazuje, człowiek może po prostu odmówić. Podtrzymaniu związku płci służą dwa mechanizmy adaptacyjne: stała, a nie tylko w okresie rui, receptywność seksualna samicy i seksualna nagroda w postaci orgazmu oraz, z seksualnością silnie związana, rozwijająca się więź uczuciowa i emocjonalna w diadzie.25

Podział pracy ze względu na płeć dotyczy nie tylko możliwości udziału w polowaniu. Pozostająca na miejscu kobieta wykonuje różne prace, z efektów których korzystał będzie również mężczyzna – porządkuje otoczenie (teraz to się nazywa sprzątanie), podtrzymuje ogień, zbiera różne części rosnących w pobliżu roślin. Ale również – dba o swoją atrakcyjność, pracuje na rzecz trwałości więzi.26

Łatwy do przyjęcia wydaje się również podział pracy na tle posiadanych narzędzi i opanowanych przez jednostkę umiejętności. Jeden myśliwy jest specjalistą od łuku, inny od dzidy, a jeszcze inny celnie rzuca kamieniami. Polowanie paleantropów jest zwykle działaniem zespołowym, przydzielenie ról w czasie polowania wydaje się naturalnym skutkiem sprawnej organizacji grupy. Ale mogą znajdować się w grupie tacy mężczyźni, którzy wskutek wad rozwojowych lub doznanych wypadków i zranień, do polowania nie nadają się, choćby z powodu upośledzenia motoryki. Nie muszą zostać zabici, wypędzeni z grupy. Mogą szyć, ciosać drewno czy kamienie, lepić naczynia, produkować broń. Za wykonane prace otrzymują pożywienie. Rozwija się, tylko liczebnością i zasobnością grupy ograniczona, wyspecjalizowana produkcja oraz rozmaite usługi. Usługodawcą szczególnego rodzaju jest szaman.

 

USŁUGI I WYMIANA

Usługi w sposób naturalny pojawiają się w organizacji świata zwierząt. Niczym innym jak usługą jest przytulenie się dwóch niedźwiadków polarnych. Służą sobie wzajemnie: redukują utratę ciepła i ... samotność. Nie ma lepszej pociechy w lodowej pustyni niż bijące obok serduszko.

Brzegowo, pierwszą usługą, jaką potrafimy zidentyfikować, jest wydanie na świat potomstwa. To zadanie wymagające nakładów energii, a w przypadku człowieka – inwestycja, która nigdy się nie zwraca.

Pierwszy podział pracy wymusza dystrybucję dóbr przez pracę stworzonych. Dystrybucja jest usługą. Ktoś zupę gotuje i ktoś tę zupę podaje.  Ktoś przynosi coś, przenosi, wynosi. Ktoś poprawia, naprawia, uzasadnia. Wszystkie te czynności zmieniają strukturę świata, choć niczego nowego, materialnego w ten świat nie wnoszą. To są właśnie usługi.27

Usług nie wymyślono dla obsługi produkcji. Usługi są przedprodukcyjne, bo zanim człowiek cokolwiek umiał wyprodukować, to już umiał dotknąć łzy na policzku partnera.

Szaman, „on”, obcy, uzdrawiacz, wiedźma, to ktoś, kto uczestniczy w społeczności w sposób szczególny. Lokowany na uboczu, uzdrawia, uczy, rozwiązuje spory. Jest przywoływany na pomoc. Szaman  w codziennym istnieniu grupy pierwotnej pełni niezwykle użyteczną rolę. I ma rolę jeszcze ważniejszą. To szaman opowiada przy ognisku o czynach przodków, o heroizmie wojowników, o mądrości matek. Opowiada bajki, legendy o tych, którzy dawno odeszli, ale odeszli w chwale. Układa historię grupy, rodu, wsi.

Szaman świadczy usługi pogrzebowe. Zna i prowadzi rytuały żałobne. Nadaje kształt konkretnych zachowań żalowi po stracie i tym sposobem leczy, uzdrawia tych, którzy pozostali.

   

KULTURA

Tworząc system wzorców zachowania, rytuały związane ze zdobywaniem żywności, produkcją narzędzi, regulacją wzajemnych stosunków w życiu codziennym, takich jak zachowania miłosne, opieka nad dziećmi, karanie występków, obsługa śmierci, paleantropy tworzą kulturę. Nie jest kultura wymysłem, aktem woli. Jest koniecznym narzędziem regulacji stosunków człowiek – natura. Szczególna rola w tworzeniu i funkcjonowaniu kultury przysługuje językowi. Dobrze jest pamiętać, że kultura nie jest wytworem dziewiętnastowiecznego mieszczaństwa. Powstała dwa miliony lat temu i to, w czym uczestniczymy obecnie, jest wytworem tego wielowiekowego procesu rozwoju.

ZAKOŃCZENIE

            Tekst ten jest prowokacją do dyskusji. Nie jest systematycznym wykładem, lecz sugestią, że warto w ekonomicznych rozważaniach na temat człowieka przyjąć szerszą perspektywę. Ekonomia w zachowaniu organizmów żywych istnieje po prostu i nie ma „homo oekonomicus”28, bo już gepard musi obliczać ekonomię ataku (po trzech nieudanych próbach polowania umiera z głodu, ponieważ wydatki energetyczne wykluczają możliwość następnej próby zdobycia pokarmu). Reguły zachowań ekonomicznych obowiązują wszystkie żywe organizmy i warunkują przetrwanie.29 Ekonomia nie zaczęła się od angielskiej rewolucji przemysłowej. 

 



 

PRZYPISY


1 C. Castaneda, Podróż do Ixlan, Poznań 1999, REBIS, s. 84.

2 T. Kuhn, Struktura rewolucji naukowych, Warszawa PWN 1978

3 Fizycy z problemem zmiany paradygmatu uporali się dość łatwo, natomiast nauki humanistyczne z uporem tkwią w schematach dziewiętnastowiecznych. Inaczej: w naukach empirycznych, w fizyce, zmiana paradygmatu stała się bezdyskusyjną koniecznością i dlatego musiała nastąpić. Żaden fizyk nie miał możliwości wyrażenia „woli” zmiany. Wyniknęła ona z konieczności matematycznej.

4 Stałość bilansu energii jest do przyjęcia. Ilość materii wydaje się nieograniczona.

5 A. Gehlen, W kręgu antropologii i psychologii społecznej, Warszawa 2001, s. 73. Gehlen napisał te słowa w Blatter fur deutsche Philosophie w roku 1936. Jeżeli choć jedno z tych słów jest aktualne, to znaczy że spóźniamy się od 1936 roku.  

6 Informacji dotyczących antropogenezy przybywa, i jak to bywa, zaciemniają i komplikują one obraz drogi rozwoju człowieka. Istnieją np. uzasadnione przypuszczenia, że człowiek z Neandertalu to osobna linia rozwojowa hominidów.

7 K. Darwin, za: M. P. Ghiglieri, Ciemna strona człowieka, 2001, s. 359.

8 Por. A. Czubaj (red), Biologia, Warszawa 1999, PWRiL, s. 694 i nast.

9 M. Eliade, Historia wierzeń i idei religijnych, 1, Warszawa 1988, PAX, t. 1, s. 14.

10 Warto obejrzeć plan Wiednia, albo chociaż przyjechać do Łodzi na plac Wolności.


11 Definicja narzędzia jest trudna. Narzędziem może być ciało wybranego osobnika, a nie tylko przedmiot specjalnie, celowo sporządzony. Jakiś czas temu w łódzkim ZOO zaniepokojono się, że szczury, które zawsze towarzyszą wszelkim hodowlom zorganizowanym, są epidemicznie chore. Niektóre osobniki były łyse na grzbiecie. Po bliższym rozpoznaniu sprawy okazało się, że niektóre szczury są łyse, ponieważ służą jako taczki. Z dziurawego worka sypało się ziarno. Szczur kładł się na grzbiecie i przednimi łapkami naciągał skórę brzucha tworząc swoiste nosidełko. Kiedy był pełen, inne szczury ciągnęły „taczkę” do własnego magazynu. Z tego powodu, a nie z choroby, niektóre szczury miały łyse grzbiety. (Informacja ustna, 1984 r.)

12 Nie ulegajmy jednak kolejnemu mitowi. Nie jest prawdą, że człowiek narodził się jako drapieżca. Jest drapieżcą z przymusu. Pierwotnie, wypędzony z raju „wegetarianizmu”, był padlinożercą. To szpik wydobywany z porzuconych przez drapieżniki kości był wysokoenergetycznym pokarmem odżywiającym rosnący mózg. To w tej sytuacji trzeba było wynaleźć narzędzia, by zdobyć pokarm nieosiągalny dla innych. Jesteśmy więc takim padlinożercą, który wynalazł narzędzia, by mieć dostęp do tej części padliny, której nikt nie umiał zjeść. I jeszcze jedno konieczne zastrzeżenie – o wegetarianizmie praprzodków piszemy umownie, bo wiemy, że ci łagodni wegetarianie polowali i jedli mięso. Porównaj: Ghiglieri M. P., Ciemna strona człowieka, 2001.

13 Szczególną zmianą u człowieka jest wydłużanie się czasu czuwania. Ten wręcz doskonały drapieżnik-zabójca jest aktywny szesnaście godzin na dobę. Porównajmy go z tygrysem. Tygrys bengalski jest aktywny około czterech godzin. Wyobraźmy sobie takiego groźnego kota, który poluje cztery razy wytrwałej, zacieklej. Powstanie obraz bestii. To jest właśnie człowiek.

14 Człowiek zawsze szuka rozwiązań nowych zadań przez zastosowanie narzędzi już posiadanych. Nowe zastosowania to też nowe narzędzia. Myślenie twórcze również na tym polega.

15 Jak choćby reguły dziedziczenia dóbr. Rozwijają się elementy kultury niematerialnej. Nie osobno, ale właśnie razem z wszelkimi zmianami materialnych warunków życia.

16 Powstaje pierwotne pojęcie ojcowizny. Człowiek chce mieć także poczucie ciągłości siebie, rodu.

17 Rewolucja ta została doskonale pokazana w „Odysei Kosmicznej 2001” S. Kubricka. Oto scena, gdy człowiek w geście triumfu rzuca w niebo kość, która przed chwilą służyła do zabijania. Kość wiruje w powietrzu, wiruje i – synteza – staje się stacją kosmiczną. Właśnie tak.
A żeby nie poprzestawać na metaforach, odwołajmy się do faktów. 23 listopada 2003 roku odbył się lot lotni wmyślonej przez Leonarda da Vinci. Było to możliwe, ponieważ do jej konstrukcji zastosowano nowe materiały, nieznane w czasach renesansu. 

18 W pismach J.J. Rosseau i Z. Freuda odnajdujemy spór o to, co dominuje w naturze człowieka: natura czy kultura. Pomysły na rozwiązanie tego sporu były różne: od behawiorystów (S-R) do humanistów (wolność?). Oczywiście „korzystne” rozwiązania są z definicji błędne, bo służą ideologiom, a nie prawdzie. 

19 Najbardziej wyraźnym dowodem myślenia innowacyjnego (twórczego) paleantropów jest produkcja narzędzi do cięcia (czynność mechanicznie odmienna od rwania zębami czy drapania pazurami). Przyroda nie zna takiej czynności. M. Eliade, Historia wierzeń i idei religijnych, Warszawa 1988, IW PAX, s. 6–7.

20 Por., G. A. Miller, E. Galanter, K., H. Pribram, Plany i struktura zachowania, Warszawa 1980.

21 Tolerancję organizmu opisują dwa prawa: prawo minimum Liebiga – mówiące o czynniku, którego jest najmniej, i prawo tolerancji Shelforda dotyczące niedoboru i nadmiaru, które łącznie mogą działać ograniczająco. A. Czubała (red), Biologia, Warszawa 1999, PWRiL, s. 694.

22 Zwraca uwagę fakt, szympans rozwiązał zadanie próbując kolejnych sposobów i porzucając w końcu metodę  prób i błędów. Moment pozostawania w bezruchu był czasem namysłu. Szympans zmienił metodę – skorzystał z metody „wglądu”, „zobaczył” rozwiązanie w głowie. To kolejny przykład fałszywej bariery między zwierzętami i człowiekiem, którą człowiek ustanowił z powodów ideologicznych. Przytoczony przykład zachowania szympansa poucza nas, że zwierzęta myślą.

23 M. Eliade, op.cit. s. 5.

24 Siedząc w kręgu ludzie potwierdzają w przestrzeni równość swoich praw i przywilejów: każdy siedzi w mniej więcej tej samej odległości od pozostałych na obwodzie; każdy ma tak samo blisko do środka; każdy każdego kontroluje; każdy może mówić do każdego; wszyscy odwróceni są plecami do rzeczywistości poza kręgiem. Wystarczy tylko zapalić na środku ognisko.

25 Warto wspomnieć o licznych, utrzymujących się rytuałach związanych z domniemaniem ojcostwa i służących podtrzymaniu w samcu pewności, że to konkretne dziecko jest rzeczywiście jego dzieckiem. Przecież samiec takiej pewności, do czasu odkrycia badań genetycznych, nie miał, więc musiały powstać jakieś formy oddziaływań perswadujących, dających pewność ojcostwa. Por. D., M. Buss, Psychologia ewolucyjna, Gdańsk 2001, GWP, s. 217 – („Matka powiedziała, że to mój ojciec. Ja jednak tego nie wiem, nikt bowiem nie wie, kto go począł” – Telemach, syn Odyseusza, z Odysei Homera) i nast.  

26 Trzeba powiedzieć dokładniej – wymiana usług w trwałej diadzie to wymiana usług seksualnych przede wszystkim.

27 „Niematerialne środki zaspokojenia potrzeb ludzkich, takie jak np. przekazywanie wiedzy i informacji, dostarczanie rozrywek, porady lekarskie i prawne, zapewnianie bezpieczeństwa i ładu publicznego, określane są zwykle mianem usług niematerialnych [...] Rola usług niematerialnych systematycznie wzrasta. Wzrasta też zainteresowanie nimi ze strony ekonomii.” R. Milewski (red.), Warszawa 1993, PWN, s. 10-11. Cytat obrazuje półprawdę. Owe usługi są niezbywalne i koniecznie istnieją „od początku”. Prawdą jest, że są dostrzegane i doceniane przez ekonomistów coraz chętniej. Lepiej późno niż wcale.
Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że odróżnienie usług materialnych od niematerialnych jest trudne, ponieważ w rzeczywistości występują pewne ciągi zdarzeń ekonomicznych – produkcja i usługi przenikają się.

28 Koncepcja J.S. Milla, za: E. Taylor, Historia rozwoju ekonomiki, t. II, Poznań 1958, s. 32.

29 Komórka funkcjonuje na minimalnym poziomie pobudzenia. Decyduje o tym potrzeba zachowania dodatniego bilansu energetycznego. Por. J.A. Riegel „Energia i życie”, PWN 1970.

 

            BIBLIOGRAFIA

            D., M. Buss, Psychologia ewolucyjna, Gdańsk 2001, GWP

            W. Caban (red.), Ekonomia. Podręcznik dla studiów licencjackich, Warszawa 2001, PWE

            A. Czubaj (red.), Biologia, Warszawa 1999, PWR i L

            M. Dobb, Studia o rozwoju kapitalizmu, Warszawa 1964, PWE

            M. Eliade, Historia wierzeń i idei religijnych, Warszawa 1988, IW PAX

            M. P. Ghiglieri, Ciemna strona człowieka, 2001,

            T. Kuhn, Struktura rewolucji naukowych, Warszawa 1978, PWN

            O. Lange, Ekonomia polityczna, Warszawa 1959, PWN

            G. A. Miller, E. Galanter, K., H. Pribram, Plany i struktura zachowania, Warszawa 1980

           S. Nowak, (red.), Wizje człowieka i społeczeństwa w teoriach i badaniach naukowych,                     Warszawa 1984, PWN

            M. Pohorille (red.), Mała encyklopedia ekonomiczna, Warszawa 1961, PWE

            J.A. Riegel „Energia i życie”, PWN 1970.

           J. Strelau (red.), Psychologia. Podręcznik akademicki. T. 3. Jednostka w społeczeństwie i             elementy psychologii stosowanej, Gdańsk 2002, GWP

            E. Taylor, Historia rozwoju ekonomiki, Poznań 1958, PWN

            T. Tomaszewski, (red.) Psychologia, Warszawa 1978, PWN

 

 

 


                                                               Za zgodą Instytutu Nauk Społecznych AŚ filia w PT



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
designed by made your web.com