Menu Content/Inhalt
Start arrow Opowiadania arrow Zaklęte okulary (bajka terapeutyczna)
Zaklęte okulary (bajka terapeutyczna)
Autor: Jola Grzesik   

ImageDawno, dawno temu żyła sobie Królewna, która miała brata bliźniaka. Brat bardzo kochał Królewnę i uważał, że jest bardzo ładna i mądra. Chciał żeby wszyscy ludzie ją podziwiali. W pobliskim królestwie mieszkał Książę, który słyszał wiele dobrego o Królewnie i chciał ją poznać. Miało to się stać już niedługo bowiem Król, ojciec Królewny, postanowił wyprawić bal z okazji urodzin swoich dzieci. Królewna bardzo cieszyła się na ten bal, zwłaszcza, że ona również słyszała o Księciu i miała nadzieję, że się mu spodoba. Przygotowania do balu trwały i wszystko było cudownie, aż pewnego dnia do Królewny przyszedł bardzo zasmucony brat.

-      „Ach siostrzyczko mam okropną wiadomość i nie wiem jak Ci to powiedzieć.”

-     „Cóż się stało?!” – z przestrachem w głosie wykrzyknęła Królewna – „Powiedz szybko proszę; nie trzymaj mnie dłużej w niepewności!”

-         „Chodzi o Księcia.” – odrzekł brat.

-         „Czyżby się rozchorował? A może odwołał przyjazd?” – spytała Królewna.

-         „Nie, właśnie dowiedziałem się, że Książe ma bardzo wybredny gust jeśli chodzi o panny. Podobają mu się tylko te z najbielszą, białą jak śnieg cerą.”

-         „Ale przecież moja cera jest biała jak przystało na pannę z dobrego domu.”

-        „ To prawda kochana siostrzyczko. Jesteś najpiękniejsza w całym naszym królestwie, ale na bal został zaproszony król z dalekiego północnego kraju, wraz ze swoją córką. W ich królestwie noc trwa pół roku i rzadko gości tam słońce. Cera księżniczki jest podobno tak biała, że śnieg przy niej wydaje się szary, a mleko żółte. Wiem, że bardzo pragniesz spodobać się Księciu i martwię się, że on może wybrać tamtą.”

-         „Och, co ja mam zrobić? Pomóż mi braciszku!” – łkając prosiła Królewna.

Brat bardzo chciał pomóc Królewnie. Postanowił wybrać się po radę do czarownicy mieszkającej w ciemnym lesie. Czarownica wysłuchała go i stwierdziła:

-       „Dobrze pomogę wam, ale wiedz, że będzie to trudne. I jeszcze jedno. By osiągnąć sukces, musicie zrobić wszystko co wam każę.”

-         „Zrobię wszystko, by moja siostra była szczęśliwa” – zawołał brat.

-       „W takim razie musicie zrobić trzy rzeczy.” – rzekła czarownica – „Po pierwsze aby cera twojej siostry nabrała białości musi ona unikać światła słonecznego. Zamknij ją w piwnicy i niech stamtąd nie wychodzi. Po drugie, póki jej cera nie będzie jak najbielszy śnieg nie wolno jej spojrzeć w lustro.”

-         „ A skąd będziemy wiedzieli kiedy to nastąpi?” – przerwał czarownicy brat.

-         „To właśnie jest ta trzecia rzecz.” – odparła czarownica – „Dostaniesz ode mnie specjalne okulary. Kiedy spojrzysz przez nie na siostrę i zobaczysz, że bije od niej jasność niczym od promienia słońca, będzie to  oznaczało, że jest gotowa. Ale pamiętaj, nie wolno ci patrzeć na siostrę bez okularów, bo w takim wypadku stracą moc.”

Brata przeraziły wymagania czarownicy, ale bardzo zależało mu na siostrze więc postanowił spróbować. Po powrocie do pałacu zaczął przekonywać do pomysłu czarownicy Królewnę. Niestety biedak nie wiedział, że wiedźma nienawidzi ich za dobre serca i chce im wyrządzić krzywdę. Nie wiedział, że magiczne okulary, które od niej otrzymał są opanowane przez zły czar.

-         „ Siostrzyczko musisz to zrobić, przecież chcesz być piękna.”

-         „Tak, ale w piwnicy jest tak ciemno i straszno. Ja się boję!” – odpowiedziała Królewna

-         „Nie bój się, zostanę z Tobą. Będę przy Tobie cały czas.” – uspokajał ją brat.

-         „Ale co powie na to nasz ojciec?”

-         „Nic mu nie powiemy. Postaram się, żeby nikt nic nie zauważył.”

Brat przekonał Królewnę i rodzeństwo zamieszkało w piwnicy. Brat na początku co jakiś czas zdejmował okulary gdy wychodził po jedzenie, albo gdy spał ale potem nosił już je cały czas, aby przypadkiem nie spojrzeć na Królewnę bez nich, no i żeby nie przegapić oślepiającej jasności bijącej od siostry. Ale jasność nie przychodziła i nie przychodziła, za to brat zauważył, że jasna twarzyczka Królewny jest jakaś ciemniejsza. Przerażony zabrał jej świecę, przy której haftowała i czytała księgi.

Królewna była bardzo nieszczęśliwa. Strasznie tęskniła za światłem i któregoś dnia, gdy brat poszedł po jedzenie wspięła się do malutkiego okienka wychodzącego na ogród, otworzyła okiennice i wyjrzała. Na początku światło ją oślepiło, ale już chwilę potem zobaczyła przepiękne kwiaty wyciągające główki do słońca, wygrzewającego się kota i bardzo zapragnęła tam być. W tym właśnie momencie wrócił jej brat. Gdy zobaczył co robi krzyknął straszliwie i błyskawicznie zatrzasnął okiennice. Był przerażony tym co zrobiła Królewna. Zwrócił się ku niej by czynić jej wymówki i wtedy wrzasnął po raz drugi. Twarz jego siostry była czarna niczym smoła. Nie wiedział kompletnie co zrobić, gdy nagle jego wzrok padł na znajdujące się w rogu piwnicy błoto. Chwycił Królewnę i zanurzył jej twarz w błocie. Zrobił tak jeszcze kilka razy. Gdy przestał Królewna z płaczem spytała: 



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
designed by made your web.com