| Korespondencja z XV LO w Łodzi |
| Autor: Administrator | |
27 września 05 Nawiązując do naszego spotkania w dniu 22.09.2005, dotyczącego realizacji programu "Start" w roku ubiegłym, chciałam poinformować, że klasa nie wyraziła chęci na udział w spotkaniu z realizatorami pozytywnie oceniła całość programu negatywnie oceniła zajęcia prowadzone przez Pana Andrzeja Kuśmierczyka nt przemocy. W związku z tym planowane wstępnie spotkanie 30.09 nie odbędzie się, niemniej dziękuję za taką gotowość. Doceniamy pracę Pana Kuśmierczyka jako autora programu. Jednak na program "Start" w bieżącym roku szkolnym zdecydujemy się, jeżeli istnieje możliwość prowadzenia zajęć przez innych realizatorów. Z poważaniemAgnieszka Jastrzębska 11 października 2005 Odpowiadając na pismo z dnia 27.09.05 stwierdzić można, że składa się ono z dwóch części, a każda z nich skłania do innych uwag i refleksji, którymi chcemy się z Państwem podzielić. Pierwsza część pisma dotyczy młodzieży, która "nie wyraziła na udział w spotkaniu z realizatorami programu", "pozytywnie oceniła całość programu" i "negatywnie oceniła zajęcia prowadzone przez Pana Andrzeja Kuśmierczyka nt przemocy". Zanim przypomnimy fakty, warto zaznaczyć, że:1. Nie można oceniać pozytywnie całości, jeżeli negatywnie ocenia się część; odwrotnie - można pozytywnie ocenić części, a całość negatywnie, właśnie ze względu na negatywnie ocenioną część. 2. Nie można nie nieć lub mieć "chęci na udział". Można chcieć lub nie chcieć "spotkania z". 3. Klasa nie jest podmiotem decyzji. Klasa to ludzie, którzy mogą mieć rozmaite chęci czy pomysły. Wątpliwe jest, czy można dokonać sumowania tych różnych tendencji. Przedstawmy fakty. 1. Warsztat o przemocy odbył się w dniu 18 marca 2005 r. Prowadzony był przez A. Kuśmierczyka i Karinę Pietrzak 2. W dniu 21 kwietnia Kinga Dziedziczak przeprowadziła kolejny warsztat, tym razem poświęcony odmiennym stanom świadomości. Nie pojawiły się żadne uwagi dotyczące poprzedniego spotkania. 3. W dniu 31 maja organizacja związkowa w osobnej uchwale potępia Kuśmierczyka. 4. Po wakacjach, już 2 września, Pani pedagog zwraca się do stowarzyszenia w sprawie "wątpliwości", które trzeba wyjaśnić. 5. 22 września dochodzi do spotkania Kingi Dziedziczak i A. Kuśmierczyka z dyrektorką szkoły, panią pedagog i panią profesor, na którym ustalono termin spotkania z młodzieżą. 6. W pół roku od daty przeprowadzenia warsztatu przez Kuśmierczyka "klasa nie wyraziła chęci" na spotkanie. I to byłby koniec sprawy, gdyby nie fakt, że nie wiemy w istocie, na czym polega sprawa. Wydaje się, że wyjaśnienie zastrzeżeń co do warsztatu o przemocy powinno nastąpić tuż po jego zakończeniu, w marcu. Jeżeli warsztat wzbudził kontrowersje, czemu nie zostały natychmiast wyjaśnione, chociażby na warsztacie w kwietniu. Dyrekcja szkoły twierdzi, że wątpliwości te krystalizowały się w dłuższym okresie czasu, akurat po ostatnim warsztacie, ale przed końcem maja. Teza taka jest nieprawdopodobna, psychologicznie nieprawdziwa. Wydaje się, bardziej prawdopodobne jest przypuszczenie, że opinia młodzieży została zmanipulowana, co wymaga czasu, właśnie. Cel tej manipulacji pozostaje niejasny. Wobec krytycznej oceny młodzieży pozostajemy bezradni, ponieważ nie wiemy w istocie, czego dotyczyła. Z całą mocą podkreślamy, że na warsztacie o przemocy będziemy mówić o głupich nauczycielach i okrutnych rodzicach, ponieważ są głupi nauczyciele a rodzice okrutni. Gniewać się na takie stwierdzenia może tylko głupi nauczyciel lub okrutny rodzic. Wydaje się więc, że udział młodzieży w spotkaniu wyjaśniającym wszelkie wątpliwości był jej obowiązkiem a nie przywilejem. Istnieje również możliwość, że uczniowie nie wiedzą o zaistniałej sprawie. Druga część pisma dotyczy możliwości przeprowadzenia warsztatów w roku bieżącym. Jest niezwykłym nietaktem, najdelikatniej rzecz nazywając, propozycja Pani pedagog dotycząca wykluczenia Kuśmierczyka z grona osób prowadzących warsztaty. Statut nie przewiduje możliwości takiej ingerencji w działalność stowarzyszenia. Propozycja Pani pedagog wyklucza dalszą współpracę po prostu. Korespondencję między Stowarzyszeniem a XV LO publikujemy na naszej stronie internetowej mając nadzieję na całkowite wyjaśnienie sprawy. Dalszą korespondencję z Dyrekcją szkoły uważamy za zbędną. Zarząd |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

27 września 05 