| Nasz przyjaciel - państwo |
| Autor: Andrzej Kuśmierczyk | |
|
Stowarzyszenie otrzymało takie oto pismo (za potwierdzeniem zwrotnym): Pojawiło się do tegoż pisma kilka pytań. Pytanie kardynalne brzmi: czy Urząd może, na podstawie przywołanych przepisów, w ogóle zwrócić się do stowarzyszenia z takim pismem. A ponieważ by rozwiać tę wątpliwość, trzeba by zapytać prawników, czyli ponieść koszty, to lepiej zrobić to, o co Urząd prosi. Oto Urząd prosi (!) o podanie niektórych danych dotyczących stowarzyszenia. Jeśli prosi, to czy można odmówić? Urząd nie informuje, co się stanie, jeśli jego „prośba” nie zostanie spełniona. Prośba to przecież urzędowa i koniecznie opatrzona terminem, do którego „prośbę” należy spełnić. Nie jest to chyba ot, taka sobie prośba. Lepiej zabrać się od razu do odpowiedzi na tę prośbę. Następne pytanie. Urząd prosi o podanie NIP-u, a przecież to Urząd nadał tenże NIP naszej organizacji, między innymi ze względu na adres, pod którym została zarejestrowana w KRS-się. Czyż nie? Następne pytanie. Czemu Urząd pyta o nazwę organizacji, choć przecież adresuje powyższe pismo do Towarzystwa Wiedzy Psychologicznej „START”? Następne pytanie. Dlaczego Urząd pyta o adres, skoro tym adresem się posługuje i to skutecznie? Następne pytanie. Dlaczego Urząd prosi o podanie numeru KRS-u, skoro na podstawie wpisu do KRS stowarzyszenie uzyskuje status podmiotu prawa i Urząd Skarbowy może mu nadać NIP? Następne pytanie. Dlaczego Urząd prosi o podanie numeru rachunku bankowego, który ma być potwierdzony przez bank i z podpisem osoby upoważnionej do reprezentowania stowarzyszenia? W dodatku Urząd nie podaje trybu, w jakim należy to bankowe potwierdzenie uzyskać. Czy należy pobrać z US właściwy druk i na nim dokonać potwierdzenia? Czyli, czy trzeba iść do US, wziąć druk, udać się do banku, a następnie wrócić do US z odpowiednim wpisem? Czy odwrotnie: najpierw należy pójść do banku, wziąć odpowiednie potwierdzenie, z nim pójść do US i tam złożyć potwierdzenie z banku razem z drukiem zawierającym pozostałe dane? Trzeba postępować na chybił trafił i jeżeli się źle trafi, to mamy o jeden kurs więcej. Czy nie wydaje się prostym rozwiązaniem telefon z prośbą o podanie numeru rachunku? Nie. Jeżeli do każdej organizacji pożytku publicznego wpłynęło podobne pismo, to powstały określone koszty. Koszty te zostaną powiększone o czas pracy członków tych organizacji związany z realizacją „prośby” US. Trzeba będzie pojechać do banku, do US, może nawet i dwa razy. Należy więc zapytać o cel działania Urzędu Skarbowego, podkreślając, że omawiane informacje US i tak posiada. Kuriozalna wydaje się konieczność potwierdzania numeru konta przez bank, jakby można było przypuszczać, że znajdzie się OPP, która z wyrachowania poda błędny numer konta, żeby darczyńcy nie mogli wpłacić 1%. Albo inne stowarzyszenie poda „lewe” konto, zgarnie pieniądze i ucieknie w nieznane. Stowarzyszenia tworzą ludzie, którzy podejmują działanie prospołeczne zwykle nie tylko nie osiągając żadnych korzyści majątkowych, ale odwrotnie – ponosząc koszty, zwłaszcza w relacji z urzędami państwowymi. Ileż to druków trzeba wypełnić, ileż to wystać się trzeba na korytarzach urzędów. Ileż to zadziwień trzeba przeżyć, kiedy otwiera się pisma podobne do powyższego. Wydaje się, że można postawić prostą hipotezę wyjaśniającą działania Urzędu i wszelkich urzędów państwowych. Celem tych działań wobec OPP jest represja. Organizacje Pożytku Publicznego są próbą tworzenia społeczeństwa obywatelskiego, które nie znosi tak głębokiej penetracji przez urzędy państwa. Broni się więc biurokracja–państwo przed społeczeństwem generując rozmaite przepisy i procedury, do których społeczeństwo zostaje przymuszone. Represyjne jest nie tylko działanie Urzędu Skarbowego, ale wszystkich pozostałych urzędów. Zapraszamy do tworzenia listy represyjnych działań państwa i tworzenia katalogu działań obronnych, które pomagają przetrwać organizacjom pożytku publicznego we wrogim środowisku biurokracji. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

