Nasz profil na facebooku
Ale co zrobić, jeśli firma zajmuje się handlem, szeroko rozumianą popularyzacją stylu życia lub promocją usług? Nic. Plotka staje się ostrym narzędziem ustanawiania hierarchii w grupie - nieformalnej. Siła plotki jest ciągle niedoceniona, chociaż pojawiają się niezdarne próby jej opanowania, gdy mówi się o mobbingu. Plotka może całkowicie zrujnować karierę pracownika. Wyobraźmy sobie brygadę kowbojów, pracowników dużego magazynu. I niech ktoś rzuci plotkę, że brygadzista Sławek lubi pracownika Jarka inaczej niż chłopcy się lubią. Oczywiście pierwszą ofiarą plotki będzie Jarek. Będą się z niego wyśmiewać, robić mu różne "dowcipy", które mogą być groźne dla zdrowia i życia. Jarek odejdzie w końcu z pracy, a brygadzista Sławek będzie miał coraz więcej kłopotów z utrzymaniem dyscypliny wśród załogi i w końcu zostanie odwołany, a na jego miejsce postawiony zostanie może autor plotki. Sytuacja Sławka będzie nie do pozazdroszczenia i wszyscy chętnie wezmą udział w zemście za czas kierowania przez niego zespołem. Odejdzie z pracy, a w firmie pozostanie legenda o nieudaczniku, który był odmiennej orientacji seksualnej, co potwierdzi ludową prawdę, że odmienni nie nadają się do rządzenia ludźmi.
Albo taka sytuacja. Jola jest faworytką szefa dlatego, że jest jego faworytą. Nikt nie będzie oceniał rzeczywistej wartości pracy Joli, ponieważ wszyscy wiedzą przecież, że dostaje premie za wieczory i noce spędzone z szefem, a nie za pracę. Póki szef nie awansuje lub nie odejdzie do innej firmy, status Joli jest uznawany i jest ona nietykalna. Mało tego, niektórzy zechcą się z nią zaprzyjaźnić licząc na konkretne profity wynikające z przyjaźnienia się z dziewczyną szefa. A kiedy zostanie zdjęty ochronny parasol, kiedy szef odejdzie, Jolę może spotkać surowa kara ze strony zespołu za to, czego może wcale nie wiedzieć. Z jej punktu widzenia może być tak, że szef ją po prostu lubi i ceni, ponieważ dobrze pracuje. I nie wiadomo czemu wszyscy stali się jej wrogami po odejściu szefa, chociaż niczego nie zmieniła w swoim postępowaniu.
Bo ofiara plotki często o niej nie wie i nie może w związku z tym nic zrobić.Pamiętam jak w czasach mojej pracy w szpitalu psychiatrycznym prowadziłem hostel dla alkoholików. Zdarzyło się tak, że okradziona została apteka szpitala i zginął cały zapas spirytusu. A ponoć zapas ten był spory. Oczywiście pojawiło się podejrzenie, że to "moi" alkoholicy dokonali tej kradzieży. Ba, wszyscy byli pewni, że to właśnie oni. Zostałem wezwany do dyrektora w celu udzielenia wyjaśnień. Oświadczyłem, że wiem o kradzieży, bo sam ją przygotowałem i brałem w niej udział. Ponieważ mój komentarz kompromitował plotkę wprowadzając element absurdu - plotka zdechła. Właśnie tak. W przypadku, gdy znamy treść plotki na swój temat, należy ją wzmacniać aż do absurdu. Przed plotką nie można się obronić przez wyjaśnienia zaprzeczające treści plotki. Gdyby przywołany wcześniej Sławek głosił, że szczególną, "wiadomą", sympatią darzy nie tylko Jarka, ale i Wieśka, Mirka, Zbyszka oraz paru innych, brygada musiałaby odrzucić plotkę, ponieważ pracownicy dowiedzieliby się, że każdy może paść jej ofiarą.
Warto zadać pytanie, dlaczego ludzie plotkują, wypowiadają opinie, które z założenia mają wyrządzić krzywdę? Odpowiedź jest bardzo prosta - ludzie lubią wyrządzać innym krzywdę, zwłaszcza wówczas, gdy mogą czuć się bezkarni, bezpieczni. Krzywda wyrządzona innemu człowiekowi jest dla wielu źródłem cichej satysfakcji, że oto komuś źle się wiedzie.
Jesteśmy społeczeństwem, które od pokoleń było ćwiczone w braku wzajemnego zaufania, w braku tolerancji i w egoizmie. Mamy więc wręcz naturalną tendencję do obrzucania bliźnich błotem. Widać to na najwyższych szczeblach władzy i widać to również w kontaktach z sąsiadami. Kiedyś, w czasie pobytu u przyjaciół we Francji, wpadł nam do głowy pomysł odpalania petard. Pewnie, że głupi pomysł, ale zleciało się mnóstwo ludzi, którzy przynieśli ze sobą, co kto miał do strzelania. Zabawa była świetna. U nas można spodziewać się wizyty policji wezwanej przez sąsiada. Nie mówię przez to, że nigdzie na świecie się nie plotkuje, lecz o tym, że plotka w naszym społeczeństwie jest wyrazem wzajemnej wrogości.