Nasz profil na facebooku
Ginący ptak chlapnie krwią i inne kurczaki będą miały plamki, które będą dziobane przez ptaki, które plamek nie mają. Jeżeli nie będziesz interweniował, wzajemne dziobanie zamieni się w rzeź trwającą tak długo, aż zostanie tylko jeden zmęczony kurczak.
W grupie rodzinnej szympansów czasem wybucha niczym nie uzasadniona agresja. Bity jest zwykle ten sam osobnik. Nie wykazuje żadnej chęci do obrony. Po prostu czeka, aż przestaną mu to robić. Niekiedy, dla zabawy, młode szympansy godzinami dręczą ofiarę i nikt nie reaguje.
Kolega był daltonistą i nie rozpoznawał niektórych kolorów. W dniu imienin kupiliśmy mu różową koszulę i przekonaliśmy go, że jest błękitna. Było śmiesznie, zwłaszcza wtedy, gdy szef wściekał się na faceta, a on zupełnie nie rozumiał, o co chodzi. Wspaniały widok.
Różne gatunki, różne sytuacje, a okrucieństwo jakoś znajome.
Wokół zjawiska mobbingu narosły mity i rozliczne przekłamania. Nie jest mobingiem doświadczenie pani Grabowskiej. Została wyrzucona ze stanowiska z byle jakiej przyczyny przez nowego szefa dla korzyści nowej grupy na dworze (rada miasta). To nie mobbing. To polska rzeczywistość feudalnego sprawowania urzędów. To może być jakikolwiek urząd. Premier wyrzuca z pracy urzędników z poprzedniego rozdania. Parkingowy załatwia pracę dla zięcia. To nowy, a może nie nowy, polski obyczaj. Nie chodzi o nepotyzm, ale o podłość. Przecież żaden z zaborców czy okupantów nie sprawowałby swej władzy tak skutecznie, gdyby nie sąsiad donosiciel.
Nie jest mobbingiem nasz swojski sposób osiągania korzyści. Nie jest mobbingiem wykorzystywanie zależności strukturalnych w środowisku pracy. Groźba zwolnienia z pracy z powodu ubiegania się o poprawę warunków pracy, o podwyżkę, jest nadużyciem, wykorzystaniem. Jest przemocą instytucjonalną wpisaną w relację pracodawca - pracobiorca. Analizie tego zjawiska poświęcił w swoich pracach dużo miejsca Marks i nie będziemy tutaj komentować mistrza.
Ze zjawiskiem mobbingu mamy do czynienia wówczas, gdy okrutne zachowania w organizacji wobec konkretnego człowieka nie mają, z pozoru, żadnego celu i sensu. Inaczej - tam, gdzie jest interes, nie ma mobbingu, tylko mniej lub bardziej wredna strategia. Mobbing jest wówczas, gdy działa zmowa, ale nikt nie potrafi wskazać kiedy, dlaczego i po co została zawarta.
Jeżeli dwanaście osób zamkniemy w jednym pokoju, to tylko kwestią czasu jest, kiedy powstanie grupa o określonej strukturze, którą można opisać za pomocą relacji między rolami grupowymi. Pojawi się lider i ten, który lidera chce obalić. Pojawi się dwór otaczający lidera i grupa opozycjonistów skupiona wokół „rewolucjonisty". Wypełnione będą role „błazna" (to ten, któremu wolno powiedzieć wszystko, bo nikt nie traktuje go poważnie) i „emigranta" (to ten, który mówi, że jest „nie do wytrzymania", i wychodzi trzaskając drzwiami) i inne, bardziej skomplikowane w swoich grupowych funkcjach role.
Niezbędną dla stałości grupy jest rola kozła ofiarnego. Ten, kto pełni tę rolę, umożliwia wszystkim członkom grupy demonstrowanie własnej siły i znaczenia bez wpadania w konflikty zagrażające spoistości grupy. Jeżeli „rewolucjonista" chce pokazać liderowi swą siłę, to bije kozła ofiarnego. Kiedy lider doceni siłę „rewolucjonisty", a jednak czuje się silniejszy, to - bije kozła ofiarnego, unikając tym sposobem otwartej walki. Wszyscy są pod wrażeniem siły przeciwników, a nikt nie przejmuje się losem ofiary. Odwrotnie, wszyscy członkowie grupy dbają o kozła ofiarnego w ten sposób, by jak najdłużej był kozłem ofiarnym.
W każdej organizacji powstają konflikty interesów. Wokół konfliktów - nieuchronnych z istoty rzeczy - gromadzi się napięcie, które musi być rozładowane (w interesie organizacji). Właśnie po to jest ofiara „mobbingu", by te napięcia rozładowywać. Im więcej napięć w organizacji, a dokładniej, im więcej sprzecznych interesów, tym ważniejszy i nieuchronny mobbing. Sprzeczność ta powstawać może na różnym tle, ale najczęściej źródłem konfliktów są błędy zarządzania. Głupi szef (rozmaicie głupi - nieporadny, apodyktyczny, psychopatyczny, itp.) jest typowym przykładem źródłem napięć w organizacji. Ponieważ nie jest łatwo usunąć szefa, potrzebny jest kozioł ofiarny, mobbing.
Czy można zaradzić mobbingowi? Nie. Mobbing robią ludzie, ale nie dlatego, że są okropni, lecz dlatego, że sytuacja w której się znajdują, jest obrzydliwa. Jeżeli mobbingowany wypada z gry grupowej - zwalnia się, załamuje się psychicznie i trafia do szpitala psychiatrycznego, popełnia samobójstwo - grupa wymaga, by natychmiast ktoś inny przyjął tę rolę. Los jednostki jest nieważny, ważniejsze jest istnienie grupy. Mobbing jest potrzebny organizacji równie „mocno" jak lider, który organizacją kieruje. Jest generowany na gruncie prawidłowości rządzących dynamiką grup, a nie intencją osób. Jest symptomem choroby struktury, a nie ludzi. Jest zjawiskiem częstym, bo organizacje najczęściej są chore, a ludzie uczestniczący w nich są nieszczęśliwi. Może poczucie owego nieszczęścia jest dobrym motywem wystąpienia o podwyżkę. W końcu trzeba wiedzieć, za co dostaje się pieniądze w pracy.