START Towarzystwo Wiedzy Psychologicznej
  • Forum
  • RSS
  • Mapa strony
  • Kontakt
START Towarzystwo Wiedzy Psychologicznej
  • Aktualności
  • O nas
  • Oferta
  • Czytelnia
  • Media
  • Kontakt

Czytelnia

  • Artykuły
  • Opowiadania
    • Mur
    • Spotkanie
    • List do współczesnych Książąt na Białym Koniu
    • Miłosne fo pa
    • Mój samochód i Ja
    • Bajka o tęczowych duszkach
    • Stań na dwóch nogach
    • Po obu stronach maski
    • Fabryka ludzi
    • Jestem z Tobą...
    • Naśmierciny
    • Z życia kata, czyli krótko o agresji
    • Zaklęte okulary (bajka terapeutyczna)
    • Coś Szkodliwego Wyłaniającego Się
    • Bajka o połówce jabłka
    • Michałowi *
  • Forum

PROJEKTY

Psychodietetyk

Psychodietetyk

Facebook

Nasz profil na facebooku

  • 2012-01-31
    Zamieszczamy pierwszą relację z naszych warsztatów "Poznaj swoje dziecko po przez zabawę"
    Warsztaty dla dzieci i dorosłych - Telewizja Polska SA
    Warsztaty dla dzieci i dorosłych
  • 2012-01-29
    Dziś uczestniczyliśmy w audycji Sposób na weekend Radia Łódź pod tytułem "Nasze dzieci". Opowiadaliśmy o warsztatach, które odbędą się w Wytwórni 31.01, 2,7,i 9 lutego oraz o tym jak budować głębszą relację z naszym dzieckiem.
  • 2012-01-28
    Zapraszamy na następne spotkanie w Czytelni TWP START. Będziemy dyskutować o opowiadaniach " Brzezina" i "Róża" Jarosława Iwaszkiewicza.
  • 2012-01-27
    Bardzo dziękujemy Wam za zainteresowanie naszymi warsztatami. Niestety nie ma już wolnych miejsc na spotkania " Poznaj swoje dziecko po przez zabawę". Zdjęcia umieścimy niedługo.
  • 2012-01-18
    Wszystkich członków i sympatyków START oraz Waszych znajomych zapraszamy na spotkanie z chórem Gospel, na którym zaśpiewa dla nas „The Gospel Time” pod batutą Malwiny Lewińskiej, finalista półfinału programu "Must Be the Music".Dla chętnych, będzie można spróbować swoich sił w chórze, a na zakończenie spotkania porozmawiamy o muzyce Gospel.

    Szczegóły dotyczące spotkania:
    Data: 23.01.2012
    Miejsce: Łódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18, 3 piętro, sala 313.
    Czas: 19.15 – 22.00
    Kontakt w razie pytań: Anna Bednarczyk 604 549 310.

    Ze względów technicznych proszę o potwierdzenie obecności na adres: annab1985@interia.pl do dn. 21.01 włącznie.

    Serdecznie Zapraszamy na dobrą zabawę z Gospel !!
    The Gospel Time - Półfinał Must Be The Music
    Cały występ The Gospel Time w półfinałowym odcinku Must Be The Music - Tylko Muzyka. Emitowanym na Polsacie 16 kwietnia 2011 roku. Solo: Ania i Milena Utwór: Lord You Are Good © Copyright 2011 Telewizja Polsat S.A.
  • 2012-01-16
    Tak wygląda świat autyzmu. Inna percepcja, inny odbiór bodźców. Nietolerancja na bodźce powoduje, że stają się one źródłem cierpienia. "Dziwne" zachowanie ludzi przestaje być dziwne, jeżeli rozumiemy, przez co zostało wywołane. Dobry, krótki film.
    Autyzm wprowadza zmysły w błąd - Finał - Bartek Topa
    Autyzm wprowadza zmysły w błąd - Finał - Bartek Topa na Wrzuta.pl. Dodany przez użytkownika w654 i oznaczony tagami: autyzm, wprowadza, zmysły, błąd, finał, bartek, topa. Autyzm wprowadza zmysły w błąd - Finał - Bartek Topa i inne filmiki na Wrzuta.pl.
  • 2012-01-13
    Polecamy artykuł, który prezentuje najnowsze badania dotyczące tworzenia notatek za pomocą techniki "Mapa myśli".
    Beyond Brainstorming | Psychology Today
    Mind Mapping is more than a note taking or brainstorming strategy. By V. Krishna Kumar, Ph.D....
  • 2012-01-12
    Sny zawsze fascynowały badaczy natury ludzkiej. Od Freuda badanie snów stało się stałym elementem pracy terapeutycznej. Ale narosło wokół snów również wiele przekłamań i mitów wynikających ze spekulatywnych teorii życia psychicznego. Zapraszamy na warsztat, na którym dowiesz się co chce Ci "powiedzieć" Twój sen.
    Towarzystwo Wiedzy Psychologicznej ''START''
    Towarzystwo Wiedzy Psychologicznej START - Psychologia Łódź - Psycholog Łódź - Psychoterapia - Szkolenia - Warsztaty dla Szkół
  • 2012-01-07
  • 2012-01-06
  • 2012-01-05
    Niezwykłe wydarzenie w TWP "START". Dziś, 5 stycznia spotkali się ludzie, aby dyskutować o pięknie literatury. Nie ma pewności czy są to zboczeńcy czy wariaci. Łączy ich coś dziwnego, skoro poświęcili na dyskusję o jednym opowiadaniu Jarosława Iwaszkiewicza 3 godziny. Ci kosmici umówili się na następne spotkanie 2 lutego 2012r. I mają zamiar to robić w każdy pierwszy czwartek miesiąca i są z tego, nie wiedzieć czemu, zadowoleni. Jeżeli chcesz ich wspomóc i, może uleczyć z ich obłędu, przyjdź do CZYTELNI TWP "START" 02.02.2012, o godzinie 19.00.
  • 2012-01-02
    Jeśli by się przyjrzeć motywom zawierania małżeństw to można by wymienić cztery główne:
    1. Chęć ucieczki z domu
    2. Zaczarowania związku - kiedy po np: 8 latach miłość wygasła, zamiast się rozstać, pary myślą, że uratują swój związek stając na ślubnym kobiercu
    3. Presja społeczna oraz "perswazje" rodziny
    4. Wpadka.
    Niewielka liczba par zawiera związek kierując się jedynie miłością.


    Nie chcę wesela! - Gorcy Temat - Onet Blog
    Nie chcę wesela!okiem blogerów Onet.pl. Poznaj opinie członków internetowej społeczności, która komentuje bieżący, gorący temat.
  • 2012-01-02
    Od stycznia rozpoczynają się wyjątkowe spotkania w Towarzystwie Wiedzy Psychologicznej „START”. W każdy pierwszy czwartek miesiąca będziemy się spotykali aby podyskutować o literaturze.

    Amerykański pisarz niemieckiego pochodzenia, Kurt Vonnegut, powiedział, że człowiek pozbawiony pociechy literatury umiera na marskość serca. To mądra myśl. A Umberto Eco twierdzi, że czytaczy można podzielić na dwie kategorie. Pierwsi to ci, którzy chcą wiedzieć, co się stało. To odbiorcy literatury faktu, kryminału, romansu. Jak przeczytają ostatnie trzy strony, to właściwie nie ma po co czytać reszty. Inni czytacze czytają drugi raz, żeby dowiedzieć się nie tylko tego, co się stało, ale jeszcze – jak to zostało zrobione. Jak to jest, że w jednym dziele dzieje się dużo, a jakoś nie porusza, a w innym, rzeczy niby miałkie są tak opisane, że aż nie wiadomo co. I tak istnieje sztuka. Można namalować bitwę epoki, pod Grunwaldem i nic, i można namalować buty i coś.
    Nie ma problemu nieczytania, bo wielu czyta gazety, reklamówki, instrukcje obsługi (chociaż z tym już gorzej). Rozpoznajemy proces rozwarstwienia społecznego na tle dostępu do różnych kultur. Niech sobie istnieje i rozwija się kultura marketu. Proponujemy doświadczenie inne, ekskluzywne – czytajmy książki. Raz, żeby wiedzieć, co było. Dwa, żeby wiedzieć, jak to zrobione. Trzy, żeby wiedzieć, dlaczego to jest ważne.
    Otwierając dialogi Platona, traktaty Arystotelesa, próby Monteskiusza czy tezy Marksa; albo Sofoklesa, Arystofanesa, Eurypidesa, Moliera, Kantora; albo Homera, Servantesa, Joyce, Prousta, Kafki, Iwaszkiewicza, Fuentesa, Coetzee, Llosy, Marqueza otwieramy możliwość spotkania. Spotkajmy się.
    I niech nam przyświeca w tym spotkaniu Ingarden, Borges, Nabokow i wielu innych umarlaków, którzy jednak ciągle żyją.
  • 2011-12-29
    Sytuacja, gdy rodzic kocha dziecko tylko w tedy, kiedy zachowuje się zgodnie z jego oczekiwaniami nie jest wyrazem miłości. Jest to szantaż. To co zrobi dziecko nie ma znaczenia. Zawsze znajdzie się pretekst aby je upokorzyć i pokazać, że nie jest dość dobre. Próba zasłużenia na miłość rodzica w większości wypadków kończy się fiaskiem. Jako dorośli ludzie próbujemy obronić mit wspaniałego taty lub kochającej mamy. Odkrycie, że nigdy nie byliśmy kochani jest bolesne. Jednocześnie umożliwia nam zweryfikowanie naszych uczuć wobec rodzica. Daje wolność. Przestajemy być "jacyś" i mamy możliwość odkrycia samych siebie.
    Nie kocham cię, mamo - Onet Zdrowie
    Szanuj ojca swego i matkę swoją. Szanuj – ale czy to znaczy kochaj bezwarunkowo? Czy na miłość nie należy sobie zasłużyć i pracować na nią przez całe życie? Nawet jeśli jest to
  • 2011-12-15
    Wall Photos
    Towarzystwo Wiedzy Psychologicznej "START"
  • 2011-12-14
    Pomocy! Czy ktoś mógłby przetransportować 20 krzeseł biurowych z Bydgoszczy do Łodzi? Kupiliśmy krzesła okazjonalnie w Bydgoszczy a kolega, który miał je odebrać trafił do szpitala. Sprzedawca poprosił abyśmy odebrali je przed 22 grudnia. Prosimy o pomoc. Cała radość zamieniła się w kłopot. Krzesła są potrzebne na nasze środowe darmowe spotkania z psychologią aby słuchacze nie musieli siedzieć na podłodze.
  • 2011-12-12
    Tak wyglądała nasza kampania w Gorzowie Wielkopolskim. Gabryś, gratulacje! Nawiązaliśmy wiele kontaktów i mocno zaistnieliśmy dzięki naszej akcji.
    Na naszej stronie możecie przeczytać relację z łódzkiej akcji w Manufakturze.
    Kampania Gorzów Wlkp. 2011r.
    Photos by TWP "START", Dec 10, 2011
  • 2011-12-10
    Andrzejki 2011

    Zapraszamy do obejrzenia zdjęć i filmu z naszych Andrzejek. Wydarzyło się dużo a czas w gronie tak wspaniałych ludzi zbyt szybko płynie. Rozpoczęliśmy naszą działalność artystyczną. Otworzyliśmy wystawę, pierwszy pokazał swoje prace Krzysztof. Była przemowa i przecinanie wstęgi. Następnie wręczyliśmy prezenty oraz złożyliśmy życzenia jubilatowi. Dzięki Fru dowiedzieliśmy się wiele o astrologii. Zrobiłaś to wspaniale. Nawet tak metafizyczny temat wywołał burzliwą dyskusję. Wszystko to co się działo możecie obejrzeć na zdjęciach. link

    Tego wieczoru zaplanowaliśmy ognistą niespodziankę dla uczestników spotkania.

    Napiszcie jak Wam się podobało.

    Andrzejki w TWP "START".flv
  • 2011-12-08
    Reportaż z naszych działań można również obejrzeć na stronie Toya.net.pl w wiadomościach z 3 grudnia 2011r. :-)
  • 2011-12-08
    Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z naszej akcji rozdawania prezentów w Manufakturze.
    link
    Było naprawdę wesoło.
    Dodatkowo można wysłuchać audycji o naszej akcji: link
  • 2011-12-05
    Dzisiaj obchodzimy dzień wolontariusza :-).
Strona głównaCzytelniaOpowiadaniaBajka o połówce jabłka

Bajka o połówce jabłka

Opublikowano: 27-12-2006 Jola Grzesik
Kacper siedział zamyślony, od czasu do czasu spoglądając przez okno swojej małej chatki. Wiedział, że ona pojawi się niedługo na przystanku na przeciwko. Zawsze przychodziła o tej porze. O właśnie szła. Szybko zerwał się z krzesła, chwycił swoje rzeczy i niby zupełnie przypadkiem zjawił się na przystanku równocześnie z nią.

Lubił te powolne podróże ślimakiem do pracy, gdy mógł się nacieszyć jej towarzystwem. Później to nie było możliwe. Rozchodzili się do swoich zajęć, a przerwę obiadową spędzała z przyjaciółkami. Niby mógłby się do nich przysiąść, ale nie chciał być natrętny, a poza tym znali się przecież tylko z podróży ślimakiem. Po prostu dobrze im się rozmawiało i tyle. No może jeszcze to, że dobrze się przy niej czuł, ale pewnie każdy by się świetnie czuł przy tak pięknej kobiecie. Spojrzał na nią, a ona się uśmiechnęła. Miała taki cudowny uśmiech, jakby słońce wyjrzało zza chmur. Coś do niego powiedziała. przestał się przyglądać jej uśmiechowi i poprosił, żeby powtórzyła.

  • Mówiłam, ze pora wysiadać. Dojeżdżamy do naszego przystanku 
  • Ach tak rzeczywiście. Jak ten czas szybko przeleciał - odpowiedział i naprawdę wydawało mu się, że dopiero co wsiedli.

Pierwsze zajęcia miał z historii religii w pierwszej klasie. Wszedł do sali. Przywitał się z dziećmi i zaczął opowiadać historię o pierwszym grzechu. 

Opowiadałem wam już jak powstał świat i o powstaniu naszego gatunku, o tym jak Święte Drzewo zrodziło pierwsze owoce - naszych przodków. Dzisiaj opowiem wam o pierwszym grzechu. Owoce rosły sobie wygodnie pośród opiekuńczych gałęzi Świętego Drzewa, czerpiąc jego żywotne soki i rozkoszując się ciepłem słońca. Ale pewnego dnia owoce zbuntowały się. Nie wiadomo dokładnie jak do tego doszło i kto był prowodyrem, ale ostatnie badania archeologów wskazują , ze mógł się do tego przyczynić pewien wymarły prymitywny gatunek tzw. ludzie. w każdym razie owoce stwierdziły, że nie chcą być bez przerwy uzależnione od Świętego Drzewa, że chcą być wolne i niezależne i żyć samodzielnie. Aby zrealizować swój bunt poodrywały się z gałęzi Świętego Drzewa i pospadały na ziemię. Gniew Świętego Drzewa był straszny. Ono wiedziało, że owoc jest rośliną społeczną i nie może żyć zupełnie sam, bez choćby jednej osoby, której by na nim zależało i na której zależałoby jemu. Ale wiedziało też, ze zbuntowane owoce nie posłuchają go, ze same muszą doznać przejmującej samotności, by odkryć te prawdę. Dlatego nie powstrzymało ich, ale gdy owoce tylko zetknęły się z ziemią rozpadały się na dwie połowy i każdą połówkę wiatr unosił w inne strony. Ale owoce były dziećmi Świętego Drzewa więc pozwolił im zachować nadzieję, ze gdy odnajdą swą druga polówkę, to powróci do nich szczęście. Od tej chwili każdy z nas żyje tęskniąc i szukając swojej drugiej połówki - zakończył swą opowieść Kacper.

W tym momencie zadzwonił dzwonek i dzieciaki wybiegły na przerwę. Kacper został sam, zamyślony nad historią, którą opowiedział. Doskonale rozumiał o jakiej tęsknocie wspomina przypowieść. On sam często czuł pragnienie posiadania kogoś, z kim mógłby się dzielić swoimi uczuciami, radością i smutkiem, kogoś kto byłby mu podporą, a jednocześnie kim mógłby się opiekować i ochraniać. Kogoś, kto by go rozumiał. Bardzo chciał znaleźć swoją drugą połowę. Znał wiele kobiet, z niektórymi go nawet kiedyś coś łączyło, ale żadna z nich nie była tą druga połówką. Chyba. Przerażało go, ze mógłby nigdy jej nie odnaleźć, albo co gorsza spotkać ją i nie rozpoznać, ale to wydawało mu się raczej nieprawdopodobne. Przecież jej pojawieniu musi towarzyszyć coś niezwykłego, jakiś wstrząs, dreszcz, omdlenie, albo przynajmniej przeszywająca go błyskawica. Ale jak dotąd nic go takiego nie spotkało. Zebrał swoje rzeczy i ruszył w kierunku pokoju nauczycielskiego, ale po chwili rozmyślił się. Pogoda była taka piękna, że postanowił pójść do parku. Miał ochotę pobyć trochę sam. Jakby spełniając jego pragnienia park świecił pustkami. Usiadł na trawie pod rozłożystym dębem. Tuż obok rósł krzak dzikiej róży. Zamknął oczy i powrócił do swoich poprzednich myśli. 

  • Dlaczego jesteś taki smutny?

Zaskoczony otworzył oczy i ujrzał wpatrzony w siebie wzrok róży. Patrzyła na niego z takim rozumieniem i zatroskaniem, ze niespodziewanie dla samego siebie zapragnął podzielić się z nią swymi myślami. 

  • Chodzi o to, że obawiam się, że nigdy nie odnajdę swojej drugiej połowy i zastanawiam się czy nie lepiej byłoby związać się z kimś i nie czekać na tę jedyną, bo mógłbym zostać sam do końca życia daremnie czekając.
  • Wytłumacz mi dlaczego użyłeś określenia "moja druga połowa"? - spytała Róża 
  • No bo każdy jest połówką owocu podzielonego przez Święte Drzewo na dwoje. I gdzieś na świecie jest druga polowa, która idealnie pasuje do mnie, bo jesteśmy dwiema częściami jabłka - wytłumaczył jak dziecku w szkole
  • Ale wiesz co, Ty mi kompletnie nie wyglądasz na połówkę, jesteś kulą, a kula o ile mi wiadomo to kształt doskonały, nie wyobrażam sobie, żeby kula mogła być połówka czegokolwiek 
  • Ale to nie chodzi o wygląd - odparł z lekkim zniecierpliwieniem - chodzi o wnętrze
  • Znaczy, ze czegoś Ci brakuje w pestkach? to jakim cudem Cię przyjęli na nauczyciela? 
  • Niczego mi nie brakuje, jestem kompletny, chodzi mi o to, ze ta druga osoba powinna być podobna do mnie, lubić to co ja, interesować się tym co ja
  • Czyli być dokładnie taka jak Ty - przerwała mu Róża - ale czy to możliwe, żeby istniał na świecie ktoś taki sam jak Ty? przecież wasz Księga naucza, ze każdy jest wyjątkowy. 
  • No niby tak, ale powinna mieć podobne zainteresowania, żebyśmy mogli razem spędzać czas i mieć o czym ze sobą rozmawiać
  • A masz jakieś bardzo szczególne te zainteresowania? 
  • No nie, lubię czytać książki, lubię historię i podróże, jeżdżenie na rowerze i wspinanie się po górach
  • I naprawdę sądzisz, ze tylko jedna kobieta na świecie interesuje się czymś podobnym? 
  • Masz racje pewnie jest ich wiele, ale w takim razie jak mam rozpoznać tą z którą zostanę na cale życie?
  • Zdradzę Ci pewną tajemnice. to nie jakaś szczególne naznaczenie sprawia, ze ktoś jest tym jedynym, którego spotkanie owocuje wielka miłością, wręcz przeciwnie to miłość, którą obdarzyliśmy drugą osobę i która ona obdarzyła nas sprawia, ze jesteśmy dla siebie tymi jedynymi. Spójrz na mnie, nie odróżniłbyś mnie od setek róż w tym parku, ale dla dębu w którego cieniu siedzisz, jestem wyjątkowa. Zna każdy mój listek, każdy pyłek na moich pręcikach. jestem dla niego najpiękniejszą róża na świecie, a on jest dla mnie najwspanialszym, najpotężniejszym Drzewem. Wiem, ze jestem piękna, ale dla mnie liczy się tylko to, ze mogę cieszyć jego oczy mą urodą. On jest dla mnie oparciem, chroni mnie cieniem, gdy dni są zbyt gorące, jesienią okrywa mnie swoimi liśćmi, żeby było mi ciepło w zimie. Inne róże dla niego nie istnieją, są po prostu zwykłymi kwiatami, tak jak dla mnie nie istnieją inne drzewa. Teraz to wiemy. Nikt nie musi nam mówić, o to jest ta jedyna, czy ten jedyny. Teraz jest to dla nas oczywiste.
  • Mówisz teraz - odezwał się Kacper, gdy na chwile zamilkła - ale jak było przedtem, jak się poznaliście, po czym poznaliście? 
  • Tyle pytań naraz - roześmiała się Róża - ale spróbuję ci na nie odpowiedzieć. Otóż nie wiedzieliśmy, czy jesteśmy dla siebie przeznaczeni, po prostu spodobaliśmy się sobie, gdybyś widział jak mu się soki burzyły jak ocierałam się o niego - zachichotała Róża - ja tez nie byłam obojętna, ale nie tylko to, dobrze się razem czuliśmy, mogliśmy rozmawiać godzinami, i nigdy nie miałam dosyć jego towarzystwa. Zbliżaliśmy się do siebie coraz bardziej. Najtrudniej było otworzyć się przed sobą nawzajem, przed samym sobą i przed drugą osobą przyznać co naprawdę czujemy, ze chcemy czego więcej niż przyjaźni. Bałam się, ze stracę przyjaciela, ze mnie zrani, ze wyjdę na idiotkę, że będzie mu głupio, bo on nic takiego nie czuje, ale jeszcze bardziej się bałam, ze przez swój strach stracę coś wyjątkowego i w końcu odważyłam się. Odtąd zawsze dzieliliśmy się swoimi uczuciami, przeżyciami, myślami. wiesz, ze są osoby, które żyją przez długi czas ze sobą, ale nigdy nie mówią o tym co czują? Tam nie ma miłości i nic dziwnego, ze takie związki zawsze w końcu się rozpadają. 
  • Rozumiem, ale wytłumacz mi jeszcze jedną rzecz, To co mówisz wydaje się logiczne, ale dlaczego w Świętej Księdze jest inaczej? - zapytał Kacper
  • To proste - odparła Róża - dokonaliście nadinterpretacji, w wiernym przekładzie, to brzmi mniej więcej tak: 

Gniew Świętego Drzewa był straszny. Ono wiedziało, że owoc jest rośliną społeczną i ni może żyć zupełnie sam, bez choćby jednej osoby, której by na nim zależało i na której zależałoby jemu. Ale wiedziało też, ze zbuntowane owoce nie posłuchają go, ze same muszą doznać przejmującej samotności, by odkryć te prawdę. Dlatego nie powstrzymało ich, ale gdy owoce tylko zetknęły się z ziemią Drzewo zabrało im ich najważniejszą część, którą była miłość. Ale owoce były dziećmi Świętego Drzewa więc pozwolił im zachować nadzieję, że gdy połączą swoje życie z życiem drugiej osoby i poprzez to zrozumieją istotę miłości, ona do nich powróci i będą żyli w szczęściu. Bowiem miłość może istnieć tylko wtedy, gdy się nią z kimś dzielimy. 

Kacper miał wrażenie, że właśnie dotknął najważniejszej tajemnicy życia i czuł się w końcu spokojny i pewny, ze odnajdzie towarzyszkę życia, tą jedyną.

  • Czy to właśnie z nią chcesz odkrywać miłość? - spytała Róża
  • Z kim ? - gwałtownie zareagował Kacper
  • Z tą dziewczyną, w którą wgapiasz się od godziny - roześmiała się Róża
  • W nikogo się nie wgapiałem - chciał zaprotestować Kacper, ale zdał sobie sprawę, że rzeczywiście nieświadomie wpatrywał się w ławkę, na której siedziała ona. Teraz już wiedział, ze wszystko zależy od niego (no prawie), że to on musi zdecydować, czy zaryzykować i dać szansę na zaistnienie czegoś wspaniałego, czy stchórzyć. Podniósł się i ruszył w kierunku jej ławki, ale zaraz się odwrócił i spojrzał na Różę.
  • Dziękuję Ci - wyszeptał 

Róża uśmiechnęła się tylko i przytuliła się do pnia swego Dębu

Kacper powoli podszedł do ławki, a gdy spojrzała na niego, uśmiechnął się i powiedział 

  • Ładną mamy pogodę
  • Rzeczywiście piękna - odpowiedziała

Kacper sklął się w duchu, za idiotyczną odzywkę, ale postanowił spróbować jeszcze raz.

  • Wiesz razem jeździmy do pracy, a nigdy nie spytałem jak masz na imię, ja jestem Kacper
  • Kasia

Właściwie to powinnam zakończyć standardowo, pobrali się mieli huczne weselicho i ja tam byłam miód i wino piłam,  potem żyli długo i szczęśliwie, ale to jest bajka o życiu, a życie nie zawsze jest bajką, więc niech zakończenie dla każdego dopisze się samo, jedno jest pewne Kacper znalazł w końcu swa ukochaną kimkolwiek ona była, bo zrozumiał, że miłość nie spada jak błyskawica, ale przychodzi pokorna i cicho puka do drzwi naszego serca, a to już od nas zależy, czy ją wpuścimy czy nie.

#no#
« 2012   « Luty  
PoWtŚrCzPtSoN
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4

Wkrótce:

06-02-2012 18:00 - 20:00
Dorosłe Dzieci Alkoholików
08-02-2012 19:00 - 22:00
Bezpłatne spotkania z psychologią - Mity psychologii
13-02-2012 18:00 - 20:00
Dorosłe Dzieci Alkoholików
15-02-2012 19:00 - 22:00
Bezpłatne spotkania z psychologią - Doświadczenie seksualności

OSTATNIO DODANE

12-01-2012 Zrozum swoje dziecko poprzez zabawę
02-01-2012 Otwieramy Czytelnię TWP "START"
20-12-2011 Święta Bożego Narodzenia
15-12-2011 Wytwórnia nowym partnerem TWP "START"

www.uml.lodz.pl www.rcpslodz.pl www.mops.lodz.pl www.baruchowo.pl www.image-group.pl pozycjonowanie 

© 2011 Towarzystwo Wiedzy Psychologicznej "START" / Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: Paule Katherine / Andrzej Kuśmierczyk