Nasz profil na facebooku
boś jest jak okręt zerwany z uwięzi1
Modernizm w architekturze to różne tendencje twórcze rozwijające się w okresie 1918 — 1950. „Naczelne hasła modernizmu opierały się na trzech sentencjach: From follows function, czyli Forma podąża za funkcją; Less is more, czyli Mniej znaczy więcej oraz Ornament jest zbrodnią.”2 Programowe hasła architektów brzmią niezwykle młodo i, ku zdziwieniu wielu, przeniesione na grunt psychologii, mogą stanowić świetną inspirację do tworzenia projektów zdrowego życia psychicznego. W prezentowanym tekście zostanie wskazane, jak trudne w konkretnej realizacji, mimo pozornej prostoty, są założenia modernizmu w architekturze. Następnie zostaną wskazane inspiracje psychologiczne wynikające w idei modernizmu. Na zakończenie wskazane zostaną związki między architekturą a psychologią.
Zagadnienie szczęścia i kwestia szeroko rozumianej jakości życia osoby zarówno pełnosprawnej jak i niepełnosprawnej stanowią przedmiot licznych badań i analiz wielu przedstawicieli z różnych dziedzin nauki. Tezy zatem tu zawarte, oparte są w dużej mierze na licznych wnioskach i konkluzjach do których doszli naukowcy, szczególnie ci zajmujący się tzw. psychologią pozytywną (a więc tą, która bada przede wszystkim zagadnienie szczęścia w życiu człowieka i jego wpływ na kondycję fizyczną i psychiczną)1.
1.Howard C. Cutler, „Sztuka szczęścia- poradnik życia”, Poznań 2010r., s. 9 i nast.
Czytaj dalejSprzymierzeniec to siła, postać, wyobrażenie, motyw, demon. Sprzymierzeniec, to również śmiertelny wróg, jeśli posługiwać się nim nieumiejętnie, jeśli przywoływać go w sprawach niegodnych lub błahych. To zupełnie coś innego niż to, co w naszej kulturze rozumiemy, gdy mówimy „sprzymierzeniec”. Nam wydaje się, że sprzymierzeniec to ktoś, kto związany paktem, umową, będzie z nami w zakresie opisanym w umowie na dobre i złe. W kulturach szamańskich to znacznie więcej. To personifikacja kapryśnej siły, której można nauczyć się używać, ale nauka jest niełatwa i żmudna.
Czytaj dalejWitaj, a zarazem żegnaj. Myślę, że jest to mój ostatni list do Ciebie. Chciałbym, byś po przeczytaniu tego listu była przekonana, że nie jesteś mi do niczego potrzebna. Pamiętasz zapewne jak się poznaliśmy, jak spotkaliśmy się po raz pierwszy. Ja pamiętam doskonale. Miałem wtedy 14 lat. Po zakończeniu roku szkolnego wraz z kolegami kupiliśmy po butelce wina. Upiłem się wtedy po raz pierwszy.
Czytaj dalej
Jeżeli jesteś kobietą i czytasz ten artykuł, to z dużą pewnością mogę stwierdzić, że przynajmniej raz w życiu się odchudzałaś. Statystyki podpowiadają, że próbowałaś głodówki lub stosowałaś jedną z „cudownych” diet (wysokobiałkową, wysokotłuszczową lub monoskładnikową). Statystyki mówią również, że z każdą taką dietą spada prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu. Innymi słowy im częściej jesteś na diecie, tym masz mniej szans na skuteczne rozprawienie się z kilogramami. Dlaczego?
Mój profesor, a jest to «mój» dla mnie zaszczytem, mówił tubalnym głosem, zwłaszcza gdy był wzburzony. I kiedy student plątał się w wypowiedzi, profesor przerywał i mówił mniej więcej tak: «Pan, panie, po łajdacku mówisz, a jak po łajdacku mówisz, to znaczy, że po łajdacku myślisz. A skoro po łajdacku myślisz, to jesteś pan łajdak!» I tylko brakowało walnięcia pięścią w stół. Ale, że profesor był człowiekiem dobrego serca, to takie frazy przyjmowaliśmy z pokorą, ale i dyskretnym uśmiechem, bo wiedzieliśmy, że nasz (mój) profesor myśli o nas całkiem przyjaźnie. Najczęściej wykład profesora przeradzał się w dyskusję, dzięki czemu uczyliśmy się nie tylko psychologii, ale również umiejętności już nieczęstej – mówienia ludzkim głosem.
Zlecenie - napisać tekst o ubieraniu się. I zacząć może od przeglądu historycznego, od kontuszy, napisać o szarawarach i pludrach. A może o wschodnich wpływach na sposób ubierania się Polaków?
Czytaj dalej